To nie prawda, że kot da sobie radę. Kto tak sądzi jest w wielkim błędzie!!! Co za koszmar. Obojetnośc jest równoznaczna z okrucieństwem, na które patrzymy i nie robimy nic, aby to zmienic. Koty są jeszcz bardzo młode.
Mojego ukochanego kota kilkanaście lat temu usłyszałam zamkniętego w piwnicy. Płakał jak dziecko. Był wychudzony, miał mizerne futerko. Dzisiaj obydwoje wspominamy ten okres gadając sobie o tym. To nie do wiary, jak szybko można wyprowadzic to zwierzątko z choroby. W ciągu kilku tygodni przemienił się w pieknego kota. One tak cichutko odchodzą, w naszych piwnicach, na oczach tych, którzy patrzą, a jakby nie widzieli, słyszą, a jakby byli głusi. Do kogo mamy się zwrócic, prosząc abyście nie wyrzucali tych biednych zwierząt. Nie macie do tego żadnego prawa!!! Ale macie to szczęście, że póki co, nikt za to was nie rozlicza. .. Lecz nie wiadomo, czy tego nie widzi...?
Zdawac by się mogło, że żyjemy jakbyśmy wcale nie żyli. Przynajmniej nie w tym świecie, bo ten świat wcale tak naprawdę do nas nie należy, a do tych, którzy szanują życie.




Wydrukuj
Powiadom znajomego
